Zwiastun kinowy: Królowa

La regina di bellezza

"Królowa jest tylko jedna" - jak mawia pewna polska piosenkarka. Muszę się z nią zgodzić. Królowa jest tylko jedna=). Wyniosła jak Elżbieta I, kapryśna i zmienna - jak kobieta w stanie błogosławionym, złośliwa i przekorna jak szekspirowska złośnica, tajemnicza i nieprzewidywalna jak boginie greckiej mitologii. Przy tym wszystkim skrajna indywidualistka, piękna jak Helena Trojańska i romantyczna jak Ania z Zielonego Wzgórza. Królowa. Babia Góra=)Na Babiej byłam do tej pory trzykrotnie. Po raz pierwszy zdobyłam ją nocą 31.08.2002 - po to by móc ze szczytu zobaczyć wschód słońca. To była jedna z najbardziej niesamowitych chwil w moim życiu=). Drugi raz wybrałam się na Babią w lipcu 2006 r. Było upalne lato, temperatury przekraczały 30 stopni. A Babia jak to Babia, tuż przed szczytem uraczyła nas deszczem, gradem i burzą. To też była jedna z najbardziej "niesamowitych" chwil w moim życiu=). A konkluzja tejże wycieczki była następująca: "nigdy więcej Babiej Góry". Miesiąc później.. poszłam po raz trzeci. Przez całą drogę towarzyszyło nam przytulne, wrześniowe słońce. Żadnych niespodzianek, żadnych nieprzewidzianych numerów. La donna e mobile - że tak zacytuję Rigoletto Verdiego. =) Teraz kolej na wyprawę zimową. Czy się uda, zobaczymy. Z mogielickiej wieży mogliśmy zobaczyć wyłaniającą się z mgieł /niczym Afrodyta z morskiej piany/ bohaterkę niniejszego wpisu. Na specjalne życzenie;). La regina:
(fot. a)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz