Rozważania nad żelazkiem... 2 =)

*O czym marzy mama karmiąca piersią?..O wielkiej, mega, tv pace chipsów spożytej jednorazowo w towarzystwie dwóch litrów lodowatej coli. Taa..

*Wytrzymałam półtora roku bez kawy, chipsów, fast foodów, jakiegokolwiek alkoholu (choć w zasadzie i tak nie piję), napojów gazowanych (wszelakich), zupek chińskich i innego śmieciowego jedzenia, które uwielbiam.  Wniosek: MOŻNA (dla wszystkich, którzy twierdzą inaczej). Wniosek 2: śmieciowe jedzenie nie wpływa nijak na przyrost mojej wagi - nie ważyłam ani grama więcej, gdy je jadłam...xD.

*Podobno 56% Polaków nie miało w ciągu ubiegłego roku kontaktu z żadną książką. Nie oznacza to, że 56% Polaków w ubiegłym roku nie przeczytało żadnego opasłego tomiska. Znaczy to, że 56% Polaków nie dotknęło, nie przejrzało, nie obejrzało obrazków nawet w książce kucharskiej, czy albumie przyrodniczym.
No to nic dziwnego, że taki mamy kraj...

*Jako mama odkrywam swoją niezwykłą wielofunkcyjność. Karmienie dziecka, pisanie meila, rozmowa z Mężem i spożywanie kolacji w tym samym czasie to już dla mnie bułka z masłem (w międzyczasie jeszcze na smsa odpisze ;-)). Ostatnio zrobiłam nawet lekki makijaż z dzieckiem na ręku... Strach pomyśleć, co będzie za miesiąc xD

*Czy tylko ja mam wrażenie, że Jedynie Słuszne Media próbują 40mln Polaków wmówić, że 40mln Polaków uważa, to czego tak naprawdę nie uważa?

*Powyższy punkt był jednak daleko posuniętym eufemizmem... W gruncie rzeczy mam wrażenie że JSMedia traktują 40mln Polaków jak bandę skończonych idiotów, którym wmówić można niemal wszystko...;-)

*Nie wiem, jak to jest, bo podobno ma być inaczej, ale od kiedy zostałam mamą, wysypiam się jak nigdy dotąd. Żyć nie umierać =)

*No i budzę się w najlepszym  towarzystwie... ;-)

*Czasem muszę mocno przytulić swoją Córeczkę, żeby się upewnić, że jest prawdziwa i że nie jest tylko najpiękniejszym marzeniem =).

*Cud poczętego życia to dar, za który powinno się dziękować nieustannie. Szkoda, że dzisiejszy świat myśli dokładnie odwrotnie.

*Bycie żoną i  mamą to najpiękniejsza, najbardziej fascynująca, pełna niespodzianek i zdumień, przesycona wzruszeniami i łzami radości "przygoda" mojego życia=). Obserwowanie rozwoju dziecka dzień po dniu zapiera dech. Tylko Bóg mógł wymyślić coś tak genialnego jak macierzyństwo =). I jak  Życie.

*Mój Mąż mnie przytula, a nas oboje przytula Pan Bóg.


 I coś do posłuchania:
http://www.youtube.com/watch?v=5B_5jYC_SVI